Ulubieńcy i nieulubieńcy tygodnia.


Sugerując się nazwą z pewnością pomyślicie, że będę przedstawiać kosmetyki lub wszystko naraz , ale skoro blog jest o jedzeniu i ja bez jedzenia i pasji do gotowania żyć nie mogę , to oczywiście będą ulubieńcy tygodnia ale związani z jedzeniem a co tam, skoro są ulubieńcy kosmetyczni to  czemu nie jedzeniowi , można to  tak nazwać ? haha sama nie wiem. Oczywiście jest kilka ulubieńców także z dnia dziecka, uznałam, że to połączę :) Oglądając zdjęcia stwierdziłam, że w tym tygodniu nie obeszło się od dużej ilości grzeszków ale  od jutra mam zamiar się troszkę ogarnąć , będę wam wstawiać  zdrowsze propozycję ale jak widzicie w przepisach to jestem uzależniona od płatków owsianych i to się chyba nie zmieni :) 


ULUBIEŃCY TYGODNIA 


Czekolada Schogetten - jak mi wiadomo jest to niemiecka czekolada i jedyne co mogę o niej na początku powiedzieć to to, że jest idealna, w dzień dziecka miałyśmy z moją koleżanką ogromną ochotę na czekoladę , ale wszystkie już się jadło bo tu urodziny , wyjazd, u znajomych  itd ale tymi czekoladami po prostu nie da się znudzić. Polecam wam kupować je w Netto bo zauważyłam że są tam o wiele tańsze . w Polo Market dana czekolada kosztuje ponad 3,5 zł gdy w Netto kosztuję 2,99 zł 
Jeśli idziecie do tego marketu to jest tam ogromny wybór tych czekolad. Odkąd pamiętam , czy ktoś z rodziny przywoził słodycze,czekoladę z Niemiec, jeszcze jak byłam małym dzieckiem, zawsze smakowała inaczej, lepiej od innych czekolad ,  dlatego jeśli mam ochotę na coś słodkiego  zawszę tam  zaglądam , ponieważ market jest przepełniony słodyczami z Niemiec :) 
Tej czekoladzie daję 10/10 
a jeśli  szukacie , jakieś swojej ulubionej czekolady tej firmy , to sprawdzając jakie są jeszcze smaki natknęłam się na tą stronę , możecie popatrzeć i np iść sobie do marketu i kupić :) 
 http://www.schogetten.com.pl/



Mcflurry - to także ulubieniec z 1 czerwca. Do McDonalda nie chodzę jakoś często, najczęściej w wakacje , szczerze współczuję osobom , moim rówieśnikom którzy muszą tam pracować , nie oceniam oczywiście kadry czy systemu pracy ale po prostu tam są takie tłumy czasami a raczej często, że muszą się tam nieźle nabiegać , ale przejdźmy do ulubieńca. Jet to Mcflurry - lody waniliowe z polewom toffi i posypką lion. Taki deser jem tylko raz na kilka miesięcy, ale jedno wiem urzekł moje serce i mojej siostry. Moja siostra zaczęła go jeść właśnie dlatego  że kiedyś spróbowała go  o de mnie i teraz jest to jej must have kilku lat hehe. Daje zdecydowanie 10/10 





Kolejnego ulubieńca tak naprawdę znalazłam dzisiaj w Netto  i właśnie jego  wygląd początkowo zainspirował mnie do stworzenia tego postu. Ku mojemu zdziwieniu gdy spojrzałam na odwrocie, jest to produkt produkcji polskiej, Myślałam kurcze fajne opakowanie , grafika. Na pewno skądś sprowadzane a tu niespodzianka. 
Biały Carmel&Crispy jest podobny do tego czarnego ale zamiast orzeszków ma chrupki . Smakowo przypominał mi marsa z płatkami  kukurydzianymi. Karmel w środku był bardzo smaczny może troszkę mniej wyrazisty niż w takim np marsie ale dość bardzo zbliżony 
Czarny Carmel&Nuts  - jest bardzo podobny do białego tylko zamiast chrupek ma orzeszki, sama nazwa na to wskazuje . 
No okey nadzienie nadzieniem  ale czekolada też jest bardzo ważna . Ogólnie baton kosztował mnie tylko 0,99 zł i znalazłam go na pułkach przy kasie , myślałam kurcze a jak czekolada będzie smakować jak te ohydne zające czekoladowe  kupowane na święta  w marketach. Odpakowałam , co pierwsze powąchałam i muszę powiedzieć , że ta czekolada naprawdę ładnie pachniała , mlecznie. Baton jest lekko cały nią pokryty.Czekolada nie gryzie się z nadzieniem ale lekko wpływa na niego. Jedyne to do czego bym się  mogła doczepić ze może jak by czekolada była troszkę wyraźniejsza, tak odrobinkę ale może wynika to z przyzwyczajenia do marsów i ich  czekolady, ale nie oszukujmy się   batony nie różnią się bardzo smakowo a cenowo już zdecydowanie. Jeśli chodzi o skład to nie możemy liczyć na rewelacje , bo każdy baton to  jednak bomba cukru i oleju palmowego , no ale czasami pamiętajmy, że wybieramy tylko markę i reklamę, przepych jakim się prezentuję. Spytać każdego o jakiś baton  z karmelem to odpowie snickers, mars no on jest akurat bez orzechów ale coś w podobie , było by to normalne ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do reklam i otaczamy się nimi. Jeśli chodzi o ulubieńca z tych batonów to jest nim Carmel&Nuts
Ogólna moja ocena to 8/10   

A teraz czas na cukierki :D 



Jeśli chodzi o pierwsze to jadłam je po raz pierwszy gdy wzięłam jednego do reki mówię kurcze tutaj jest napisane, że kwaśne , a jak będzie wykrzywiać aż buzie haha, ale na szczęście  to się nie stało. Cukierek smakuję z mojego odczucia jak połączenie cukierków z galaretką z dobrej jakości żelkami. 
Daje zdecydowanie 10/10 
Kolejne to Michałki Białe , Nie ma co się rozpisywać, białe nadzienie z orzeszkami oblane białą czekoladą. 
Daję 9/10 bo jednak pierwsze mnie urzekły 
Hehe, oczywiście nie myślcie, że kupiłam paczki tych cukierków i wszystko zjadłam , w Polo są fajne wybory, ja wybrałam akurat serię z żółtą tabliczką czyli tę za 2,29 za 100 g 

A teraz króciutko coś z  normalnego jedzenia. Niezbędnikami w codziennym dniu były :

 Twarożek z truskawkami przepis banalny z pewnością się domyślacie ale niedługo wstawię do propozycji śniadań.
 Truskawki . trzeba się cieszyć sezonem . Ja bez truskawek żyć nie mogę, wiele fajnych przepisów z truskawkami znajdziecie na moim blogu i zamierzam wstawić wam jeszcze więcej propozycji , ponieważ zdjęcia już od kilku dni zrobione wystarczy tylko napisać przepis.

Woda z truskawkami i cytryną bez cukru pita po prostu litrami 

Okey a czego  wam mogę nie polecić, otóż jest jedna rzecz.


Kupiłam je właśnie na wagę z tej serii z żółtą tabliczką w Polo i szczerze nie polecam. Ogólnie jadłam kiedyś czekoladę miętową i pomyślałam, że może dobrze smakować, ale jak spróbowałam to poczułam jak bym zjadła pół tubki pasty do zębów. Nie powiem czekolada na wierzchu mi smakowała ale nadzieniem w środku się zawiodłam. 

No dobrze rozpisałam się jak nigdy ale jeśli dotarliście do końca to mam do was pytanko . Jacy są wasi ulubieńcy tygodnia jeśli chodzi o jedzonko. Napiszcie w komentarzach. :)
Mam nadzieje, że post wam  się spodoba :)

Komentarze

  1. Prawie wszystko co tu jest, już jadłam, haha :D
    No więc po pierwsze - kocham czekoladę Schogetten w każdej postaci od dziecka *.* ... McFlury tak samo, ale bez żadnych dodatków, tylko z polewą czekoladową :D
    Te polskie batoniki widzę po raz pierwszy. Galaratkę bardzo często je moja mama, a michałki tata, bardzo średnio lubię obie rzeczy, twarożek z truskawkami wielbiłam będąc mniejsza, a truskawki ogólnie w ostatnich dniach jem chyba codziennie, bo są wszędzie, haha :D Pastyli miętowe są takim moim rodzinnym standardem, bo zarówno ja jak i moja mama jesteśmy wielbicielkami połączenia czekoladowo miętowego. Zazwyczaj miętowe pastylki jemy te takie w zielonej folii z... Goplany chyba :)
    Tak wiec twoi ulubieńcy to też moi! :)
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej a ja prawie nic nie znam poza tej pierwszej czekolady no i oczywiście truskawek ;O

    OdpowiedzUsuń
  3. Chociaż nie masz tej myśli w sklepie co ja bym zjadła .. ? To jadłam , to też hahah :D Musisz koniecznie spróbować i napisać swoją opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z moich ulubionych czekolad. Jest cudna i fajne jest to, że została już podzielona na kostki. McFlurry również lubię, ale denerwuje mnie to, że porcja jest o wiele mniejsza niż kilka lat temu. Posypki i polewy prawie nie dostaje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty